Testy na zwierzętach

Witam!

Jakiś czas temu przeczytałam w jakiejś gazecie,niestety nie pamiętam jakiej, o testowaniu kosmetyków na zwierzętach.
Byłam prawie pewna, że akurat kosmetyki używane przeze mnie nie należą do listy tych koncernów, które krzywdzą biedne zwierzęta.
Niestety bardzo się pomyliłam, a moja ulubiona firma NIVEA jak i Garnier  wykonuje testy na zwierzętach. 

Kiedyś kupując produkt kierowałam się tym co obiecywał nam producent. Gładka skóra po balsamie, scalone rozdwojone końcówki czy też piękne długie paznokcie w 3 dni. 
Teraz od jakiegoś pół patrzę również na składy kosmetyków . Emolienty, proteiny, humektanty czy też alkohol denat nie są dla mnie jakimś obcym wyrażeniem prawie z kosmosu.
Jednak nigdy nie myślałam o tym, że swoimi zakupami wspieram wielkie koncerny testujące na zwierzętach.

testyy

Testy na zwierzętach mają wielu zwolenników jak i przeciwników.
Moim zdaniem, po przeczytaniu artykułu, nie powinno się wykonywać testów na zwierzętach.
Wiadomo lepiej sprawdzić kosmetyk niż wypuścić go na rynek, a potem otrzymać milion pozwów, bo ,, po kremie wyszła wysypka” .
Może dla niektórych będzie to oburzające, ale są firmy testujące na LUDZIACH, gdzie ludzie zgłaszają się z własnej woli.
Zwierząt nikt przecież nie pyta ,, Słuchaj króliczku wysmarować Cię nowym kremem firmy XY?”.
Po prostu zabiera się je do laboratorium i obserwuję reakcję.
Ludzie pracujący dla firm jako testerzy otrzymują za to wynagrodzenie oraz późniejsza możliwość ewentualnego leczenia schorzeń po wypróbowaniu.
Zwierząt nikt nie leczy, są usypiane albo zostawione na pewną śmierć. 

Zwolennicy testów mówią również o tym, ze zwierzęta przecież nie czują.
Miałam kiedyś dalmatyńczyka był z nami 15 lat. Kiedy już był naprawdę chory było po nim widać, ze naprawdę cierpi.
On cierpiał ze starości, a co dopiero zwierzątka oparzone np. nowym kremem z kwasem hialuronowym.

LISTA FIRM TESTUJĄCYCH I NIE TESTUJĄCYCH

Wśród tych bardziej popularnych testujących na zwierzętach znalazły się m.in. takie firmy jak Avon, Nivea, Garnier, L’oreal.

c703c08b571df2765aef3d1dfdc567f7

Nie pisze tego wpisu po to, żeby teraz nagle wyrzucić wszystkie kosmetyki jakie mamy.
Ja swoje zużyje, dobrze działają na moje włosy, ciało czy na twarz. 
Jednak następnym razem dwa razy się zastanowię nad zakupem produktu szkodzącego niewinnym zwierzętom.
Nie musicie uważać na nasze Polskie firmy, żadna z nich nie prowadzi testów na zwierzętach :)

A na koniec zdjęcie mojego dalmatyńczyka Szczęściarza, którego już niestety z nami nie ma i mojej Liluni .

DSC00180

100_6998

 

Zaopatrzyłam się już w nowe kosmetyki z Bingo i Alterry .
Czekajcie na recenzję. 

2 przemyślenia na temat “Testy na zwierzętach

  1. Ostatnio również zainteresowałam się tym tematem testowania na zwierzętach i zszkowałam się ile firm je wykonuje. I to te, które bardzo lubiłam za fajne produkty… Chyba pora bardziej zainteresować się polskimi producentami;)

Odpowiedz na „~beatyfrommadelineAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>