Nowy kolor włosów + przepis na naturalną maskę nawilżającą

Hej!

Muszę Wam powiedzieć, że znowu byłam chora.
Na szczęście szybko przeszło, poza katarem i kaszlem niestety.

Przykro mi strasznie, ale niestety moja wizyta u trychologa się nie odbędzie.
Planowałam wyjechać do Płocka z moim chłopakiem pod koniec marca.
Z pewnych przyczyn musieliśmy nieco zmienić nasze plany.
Na pewno postaram się odwiedzić trychologa w wakacje.
Jestem ciekawa wizyty,badania oraz oceny moich włosów i stanu skóry głowy.

Niespodzianką dla Was i dla wszystkim jest zmiana mojego wyglądu.
Wiem…miałam nie farbować włosów.
Idzie wiosna, a ja poczułam w sobie wielką chęć zmiany!
1935878_949608248440880_9217041080299811191_n
Zdjęcie z dzisiejszego wypadu do Mielna.

Wybrałam farbę Schwarzkopf color mask odcień wiśniowy brąz.

Przez decyzję o farbowaniu włosów musiałam również zmienić moją pielęgnacje.
Moje włosy potrzebują teraz nawilżenia.
Poniżej mój sposób na naturalne nawilżenie włosów po farbowaniu:
1. 3 łyżki jogurtu naturalnego
2. Łyżka miodu
3. Łyżka oliwy z oliwek
4. Kilka kropli soku z aloesu
5. Całość blendujemy!
6. Nakładamy na zwilżone włosy na 30 min pod czepek, całość podgrzewamy

Po wyschnięciu możemy cieszyć się nawilżonymi włosami!

Mój ulubiony sposób na przeproteinowane włosy

Hej!

Na blogu Anwen pojawiła się nowa wspólna seria wpisów. 
Każdy wpis będzie dotyczył innego problemu.

Ja również postanowiłam wziąć udział.
Dzisiaj opowiem Wam mój najlepszy sposób na przeproteinowane włosy. 

Teraz,kiedy jestem już świadoma tego co mniej więcej lubią moje włosy, rzadko zdarza mi się przedobrzyć.

Każda z Was na pewno zna ten problem: sianowate włosy,przypominające ,,starego mopa”. 
Sama przeżyłam ten problem we wrześniu 2015 roku.

Moje włosy po przeproteinowaniu wyglądały w ten sposób:
11949668_868591399875899_1001035361_n
Wstyd mi za moje włosy!
Na tym zdjęciu wyglądają na naprawdę strasznie poniszczone.

A wystarczy tylko kilka kroków,aby poprawić stan włosów:

1. Olej na długość włosów
W moim przypadku był to olej arganowy, który akurat posiadałam. 
Naolejowałam włosy i pozostawiłam olej na całą noc.

2. Pierwsze mycie odżywką
Umyłam włosy odżywką timotei precious oils. 
Dobrze zmyła olej.

3. Porządne oczyszczenie skalpu
Skalp umyłam szamponem Eva Natura Style z Rzepą. 

4. Nałożenie maski
Nałożyłam maskę masło kakowe z Ziaji na 30 min pod folią.

5. Płukanie
Maskę spłukałam letnia wodą.

6. Odsączenie włosów

7. Voi la!
Włosy po wyschnięciu i uczesaniu podróbką TT. 

20150924_120126

Widać różnicę ogromną.
Emolienty i oleje służą moim włosom.
Dzięki temu mogę nad nimi łatwo zapanować i szybko pokonać problem przeproteinowania!

Każdej z nas może służyć co innego,ale jeśli macie podobne włosy do moich mam nadzieję, że mój sposób Wam pomoże! 

Film o użytych kosmetykach:

KLIK

Zakupy internetowe z Ekobieca i Bingospa

Hej!

Jako, że w moim mieście nie zawsze mogę znaleźć kosmetyki które mnie interesują, decyduję się na zakupy internetowe.

Bingospa

Na paczkę z Bingospa (http://bingospa.eu/ ) zdecydowałam się jakoś w listopadzie. Niektóre kosmetyki czekają na swoją kolej,a  niektóre były już przeze mnie testowane. Zazwyczaj,kiedy zamawiam coś przez internet robię to wspólnie z koleżankami lub z mamą. Zawsze kurier wychodzi taniej :) 
12810337_942214325846939_1072539551_o
Kosmetyki z Bingospa zamawiałam razem z koleżanką. Wszystko przyszło zapakowane w karton.
12810055_942214322513606_1512829435_o
Kosmetyki były zabezpieczone „piankowym” styropianem.
Ja zdecydowałam się na trzy produkty. 
12788034_942214342513604_1072108919_n 12789827_942214312513607_1379423735_o 12809920_942214332513605_1975192610_o

1. Szampon borowinowy i 7 ziół – wybrałam go jako szampon oczyszczający. Ma prosty skład,nie zawiera żadnych oblepiaczy.  ( 9 zł ) .
2. Maska z zieloną glinką – postanowiłam ją wybrać jako „szampon” do codziennego stosowania. Zielona glinka działa bardzo dobrze na skalp. (12 zł) .
3. Szampon z olejem arganowym bez SLES i SLS – kupiłam go z ciekawości. Był już przeze mnie używany. Jego zapach przypomina trochę zapach szamponu dla dzieci z kaczuszką. Mi się osobiście podoba. Szampon jest mało wydajny i bardzo się pieni. Aż za bardzo. ( 8 zł ) .

Ekobieca

Z tych zakupów jestem bardzo zadowolona. Tym razem aż 3 osoby składały ze mną wspólnie zamówienie. Każdy wybrany przeze mnie kosmetyk mnie zachwyca.

12804393_942214305846941_956724760_n

Wszystko przyszło w starannie zapakowanym kartonie. 
12809868_942214292513609_138121500_o
Dodatkowo każdy z kosmetyków zawinięty był w folie bąbelkową. 

12788438_942214285846943_2038413963_o

Na zdjęciu 16 kosmetyków. Za całość razem z przesyłką wyszło mnie to 180 zł. 
12784476_942214239180281_1883784622_n
1. Moim najlepszym zakupem jest na pewno paletka cieni z MakeUp Revolution Big Love. Już od dawna czaiłam się z zakupem. 
Paletka w Drogerii Polskiej kosztuje 40 zł, na Ekobiecej zapłaciłam za nią jedynie 23 zł. Paletka ta zawiera 16 cieni. Podzielona jest tak jakby na trzy odrębne paletki. Jedna z nich to odcienie brązu i złota, druga to fiolety, a trzecia t cienie do smoky eye. 
2. Kolejnym moim hitem jest żelowa baza pod makijaż z Ingrid. Kosztowała 14 zł.

12789873_942213902513648_1419860087_o 12789946_942214225846949_722116256_o

Śliczne kolorki,prawda?

12789814_942214245846947_1874913794_o 
3. Następnym moim hitem jest szminka z Golden Rose. Na zdjęciu również dwie pozostałe szminki wybrane przez koleżankę. odcienie 17 i 09. 
Ja wybrałam kolor nr 12. Kolor jest idealny. To nie do końca typowy nudziak, poniewaz trochę wpada w róż. Mojej szminki używałam jak na razie tylko 2 razy. To mi jednak wystarczy to wydania dobrej opinii. Szminka za pierwszym razem trzymała się na ustach 3 godziny. W tym czasie piłam,jadłam,rozmawiałam i NIC! :) Kolejnym podejściem było pójście na uczelnie. Szminka towarzyszyła mi przez całe 5 godzin. Kosztowała jedynie 10,90!
12788820_942214249180280_1702138649_o
4. Wybrałam również dla siebie dwie szminki z firmy Freedom.
Pozostałe są dla mojej mamy i Ani. 
Mam wybrała odcień Red wine.
Razem z Anią wybrałyśmy kolory Make Me Crazy  oraz Juicy Lips.
Nie są one tak wspaniałe jak te z GR,ale dają rade. jedna szminka kosztuje 5 zł, także warto chociażby wypróbowac. 
Odcień Make Me Crazy ładnie wygląda na ustach. Nawilża je i wygładza. Niestety nie mogę powiedzieć tego samego o Juicy Lips. Wybrała ten odcień z myślą o nadchodzącej wiośnie oraz dlatego, że nie mam jeszcze szminki w odcieniu pomarańczy. Niestety szminka „waży” się trochę na ustach obojętnie czy nakładam ją osobno czy z pomadką ochronną.  Może do wiosny się „naprawi” .
12789835_942214242513614_1033961904_o
5. Pędzel hakuro H77 wybrałam, ponieważ potrzebowałam dobrego pędzle do blendowania. Pracuję się nim dobrze. Niestety otrzymał ode mnie wielki minus przy praniu. Wypadło z niego kilka włosków i po wyschnięciu trochę się odkształcił. Może trafiłam na wadliwy egzemplarz. Koszt jego to 18,90. 
6.  Bardzo przypadł mi do gustu pędzel do pudru Lancrone F64. Kupiłam go w promocji za 24,90. Wiem,że niektóre dziewczyny używają go do nakładania podkładu. U mnie jednak służy do nałożenia pudru utrwalającego. 

Mimo kilku bubli naprawdę jestem bardzo zadowolona z zakupów. 

A wy lubicie zakupy internetowe?